CZTERDZIEŚCI WIEKÓW PLUS DWA (KÓŁKA)
W latach 1931-1936 samotny człowiek z Polski przemierzył Afrykę z północy na południe i z powrotem, przemieszczając się rowerem, pieszo, konno, na wielbłądzie i tratwą. Ponad 70 lat temu, bez wsparcia z zewnątrz. Jego bezprecedensowy wyczyn do dziś robi niesamowite wrażenie. Postanowiliśmy ruszyć po jego śladach. Jedziemy w styczniu 2010.
Śladami Kazimierza Nowaka
Pomysł pojawił się prawie trzy lata temu. Wystarczyło przeczytanie kilku pierwszych stron „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” i zabraliśmy się do pracy. W marcu 2008 roku przygotowany przez nas projekt wyprawy „Śladami Kazimierza Nowaka – Afryka 2009” spotkał się z uznaniem Kapituły Kolosów: podczas finału IX edycji Kolosów i X Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni otrzymaliśmy Nagrodę im. Andrzeja Zawady, najbardziej prestiżowe w Polsce wyróżnienie dla młodych podróżników, przyznawaną co roku wraz z grantem fundowanym przez Prezydenta Gdyni.
W podróż planowaliśmy wyruszyć w styczniu 2009 roku. Prawie wszystko było już dopięte. Niestety, wyprawa „Śladami Kazimierza Nowaka – Afryka 2009” nie doszła do skutku.
Stało się tak z powodu splotu tragicznych i niesamowicie smutnych wydarzeń, które nastąpiły na kilka tygodni przed ustalona już datą wyjazdu.
9 grudnia 2008 roku w Krakowie zmarł tragicznie Sławek Kunc. Był jednym z pomysłodawców i głównych organizatorów wyprawy. Jego roli w całym przedsięwzięciu po prostu nie da się przecenić. Początkowo trudno nam było sobie wyobrazić, że mielibyśmy pojechać bez niego. Ale jeszcze trudniej, że moglibyśmy zrezygnować ze wszystkiego, co wspólnie planowaliśmy. Dlatego zdecydowaliśmy, że jednak spróbujemy dokończyć to, co razem zaczęliśmy i nie zarzucimy przygotowań do wyprawy.
Niestety, 8 stycznia 2009 roku wypadkowi samochodowemu na oblodzonej drodze z Częstochowy do Warszawy (jechał tam odebrać nasze wizy do Algierii) uległ Maciek Pilniewicz. Na szczęście wyszedł z tej kraksy żywy (choć nie bez szwanku). Całkowicie zniszczony został natomiast samochód – mitsubishi L300 – który miał być naszym środkiem transportu, i który od listopada przygotowywaliśmy do podróży na Przylądek Igielny.
W tych okolicznościach, zimą 2009 roku, podjęliśmy decyzję, by nasz wyjazd przełożyć.
Reaktywacja – Afryka Nowaka
Gdy w sierpniu 2009 roku zadzwonił Piotr Sudoł i zapytał, czy nie chcielibyśmy wziąć udziału w przedsięwzięciu „Afryka Nowaka”, pomyśleliśmy, że to nie najgorszy bodziec do reaktywowania naszej wyprawy i – w kontekście wszystkiego, co się wydarzyło – nadania jej nowego wymiaru.
Zgodziliśmy się i jedziemy.
Tym razem już nie autem, ale na rowerach. W styczniu 2010 roku śladami Kazimierza Nowaka przemierzymy ponad 2000 km realizując egipski etap wyprawy „Afryka Nowaka” – dwuletniej sztafety, która wiernie odtworzy trasę pięcioletniej podróży wybitnego polskiego podróżnika i reportera, by popularyzować na świecie jego postać i dokonania.
Zrobimy to też ku pamięci Sławka Kunca.
Egipt 2010
Trasa naszego etapu liczy ok. 2000 km. Biegnie z Amsaad do Aleksandrii i Kairu, następnie nad Kanał Sueski (bo tak podróżował Nowak), z powrotem do Memfis i dalej już na południe, wzdłuż Nilu. Meta w Asuanie, gdzie czekać będzie już na nas kolejna, sudańska, załoga sztafety.
Znanych jest już troje z czworga uczestników etapu, co oznacza, że pozostaje wciąż jeden wakat do zapełnienia. „Pewniacy” to: Magda Kowal, Piotr Tomza i Paweł Pachla.
Patroni (medialni) to m.in. „National Geographic Traveler”, „Gazeta Wyborcza”, Onet.pl, „Rower Tour” i „Newsweek”, a także Radio Kraków, TVP Kraków i „Przekrój”. Przedsięwzięcie wspierają też Wydawnictwo Sorus i Narodowe Centrum Kultury.
Więcej informacji, a także mapy, zdjęcia itp. na stronach:
oraz











