Szybka nawigacja

Napisz do nas!

redakcja@archeologiaegiptu.pl

Nasi Partnerzy

Świderkówna Anna, Historie nieznane Historii, 2009 – wznowienie książki z 1962 roku, PWN

4 IV 2010

Szymon Zdziebłowski

Porwania, bijatyki, porachunki, nękanie, kradzieże, bezpodstawne pozwy do sądu, ba! a nawet korupcja! Brzmi jak współczesność? A jednak o tych zagadnieniach na bardzo konkretnych przykładach z czasów starożytnego Egiptu rozpisuje się barwnie na kartach swojej książki wybitna, nieżyjąca już papirolog, prof. Anna Świderkówna. Jak zauważa autorka, “tylko papirolog jest tym czarodziejem, który wskrzesza ludzi dawno umarłych i każe im opowiadać historie, których nie zna Historia.”

Oprawa miękka+skrzydełka, s. 208+48 ilustracji we wkładce

Seria wydawnicza: Dzieła Wybrane Profesor Anny Świderkówny
wydanie II,
2009 r.

“Historia nieznane Historiito książka będąca plonem wieloletnich, żmudnych prac – tłumaczeń nad greckimi tekstami znalezionymi w piaskach pustyni egipskiej w postaci zwojów papirusowych. Pierwsze wydanie publikacji ukazało się w 1962 roku i mam wrażenie, że gdyby nie wznowienie w 2009 roku – książce groziłoby zapomnienie. Byłaby to wielka szkoda, gdyż jest to fascynujący zapis życia codziennego w Egipcie w czasach grecko-rzymskich. Po ponad 40 latach od pierwszego wydania wydawnictwo PWN postanowiło wznowić kilka książek autorstwa prof. Świderkówny. Nad pracami redakcyjnymi czuwał prof. Tomasz Derda – jego uwagi pojawiają się w postaci przypisów – a są niezbędne, gdyż postęp wiedzy na temat niektórych zagadnień jest nieubłagany.

Książka obejmuje 600 lat historii – od początków panowania dynastii ptolemejskiej po czasy rządów rzymskich i taki jest też układ książki – chronologiczny. Każdy z rozdziałów jest podobnie skonstruowany. Najpierw mamy zarysowaną ogólną sytuację w danym okresie w Egipcie, a potem autorka przytacza historię jednego możnego czy też rodziny i jej problemów i zmagań z rzeczywistością. Taka narracja oparta jest o wspominane wyżej źródła pisane – papirusy będące listami posłanymi przez bliskich do rodziny, do kontrahentów, sądów, władców lub umowami czy spisami. Świderkówna dzięki niebywałemu talentowi pisarskiemu zgrabnie łączy “suche fakty” poznane dzięki papirusom z dynamiczną narracją. “Autorka starała się jednak być możliwie jak najwierniejsza papirusom. Oczywiście, co sobie myślał Ptolemajos, czytając list notariusza Dionyzjosa, albo strateg Apollonios, pisząc podanie o urlop, to wszystko trzeba było wyczytać nie tyle z samych dokumentów, ile pomiędzy ich wierszami. Najczęściej jednak pozostawiono głos samym papirusom” – wyjaśnia prof. Świderkówna.

I tak poznajemy fascynujące szczególiki sprzed dwóch tysięcy lat. Ciekawa jest na przykład “umowa o pracę” z 99 roku n.e. – zawarta poprzez opiekuna prawnego kobiety (sama kobieta nie mogła jej zawrzeć bez pośrednictwa). Pracownica miała zająć się noszeniem oliwek. W umowie czytamy, że otrzymała zaliczkę – wiemy nawet ile wynosiła i do czego się zobowiązuje. Ciekawostką jest rodzaj starożytnego, unikalnego numeru PESEL – w umowie pełni tą rolę opis cech szczególnych kobiety – blizna na podudziu.

Bardzo interesująca jest historia rodziny “choachytów” z Teb żyjąca w II wieku n.e. “Choachyci” tworzyli grupę niższych kapłanów, którzy trudnili się opiekowaniem ciałami zmarłych po śmierci na zlecenie ich bliskich – odprawiali odpowiednie rytuały, składali ofiary w ważne święta itp. Świderkówna przytacza losy rodziny Horosa, która zajmowała się dziesiątkami mumii – całkiem nieźle z tego żyła! Mumie przechodziły z ojca na syna – mamy na to dowód w postaci umowy. Większość ciał znajdowało się oczywiście na zachodnim brzegu Nilu w wykutych w skałach grobowcach, ale wiemy dzięki zapiskom, że część mumii klientów rodzina przechowywała w… domu i tu się nimi opiekowała!

Dalej na kartach książki poznajemy mnóstwo różnych historii, niejednokrotnie mrożących krew w żyłach, ale też bardzo aktualnych i dzisiaj – jak niespełnione małżeństwo, wielka przyjaźń i miłość po grób. Wszystko osadzone jest w ramach historycznych.

Z okresu panowania wielkich faraonów Starego i Nowego Państwa posiadamy nieporównywalnie mniej materiałów odnoszących się do życia codziennego zwykłych Egipcjan – to z okresu grecko – rzymskiego dotrwały do naszych czasów niezliczone papirusy zapisane w większości greką (również za czasów dominacji rzymskiej był to najczęściej stosowany język administracji państwowej). Być może na fali popularności filmu “Agora” więcej osób zwróci uwagę na ten niemniej interesujący etap państwa egipskiego? Lektura książek prof. Świderkówny z pewnością będzie w poszerzaniu informacji na ten temat wielkim ułatwieniem. Gorąco polecam!

Książkę można nabyć bezpośrednio u Wydawcy TUTAJ<<<


Jedyne zastrzeżenie jakie mam do wznowienia do przedziwny wybór ilustracji zamieszczony we wkładce kolorowej z tyłu książki. Proszę być bardzo czujnym i nie brać na serio podpisów pod fotosami. Podam kilka przykładów: il. 4 – “Na północy Egiptu święty Nil rozlewa się w szeroką deltę” – Tymczasem na zdjęciu widzimy rampy świątyni Hatszepsut – a to oczywiście górny Egipt a nie Delta!, il. 49 – “Podobnie jak w całym Imperium Romanum, także w Aleksandrii wzniesiono rzymski amfiteatr” – To prawda, ale na fotografii jest widoczny pomnik nieznanego żołnierza, który ma jakieś sto lat a nie amfiteatr!!!, i jeszcze jeden kwiatek – il. 39 – “Kamień pokryty hieroglifami” – A na zdjęciu mamy tzw. dysk z Fajstos – czyli zabytek z Krety!!! To nie kamień, tylko dysk z wypalonej gliny i pokryty nie hieroglifami a zapewne archaiczną greką. Nie ma pewności czy to nie fałszerstwo. Nie mam pojęcia jak znalazł się w tym zbiorze ilustracji – co ciekawe zamieszczona rycina to jakaś nieudolna kopia starożytnego dysku, w dodatku opublikowana w książce w postaci odbicia lustrzanego…

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip

REKLAMA

Polecamy wyjątkowy film o Egipcie!