Szymon Zdziebłowski
Zapewne czasem zastanawia Was gdzie polscy archeolodzy prowadzą badania na terenie Egiptu czy Bliskiego Wschodu. Znalezienie odpowiedzi jest bardziej proste niż sądzicie, gdyż działalność większości z tych misji koordynowana jest przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. A od 1990 roku rok rocznie ukazuje się podsumowanie każdego sezonu w formie zwartej książeczki z raportami z terenu. Mowa o PAM-ie, czyli o publikacji zatytułowanej Polish Archaeology in the Mediterranean…

Kliknij TUTAJ<<<
PAM z czasem rozrastał się. Pierwszy miał zaledwie ok. 100 stron. Powiększała się też liczba misji, których działalnością koordynowało Centrum. Najnowszy PAM to prawie 600 stron rzetelnych informacji na temat działań polskich badaczy w strefie śródziemnomorskiej. W tym numerze, już osiemnastym, opisano dokładnie działania w sumie ponad 20 polskich misji archeologiczno-konserwatorskich na terenie Bliskiego Wschodu. Połowę poświęcono badaniom na terenie Egiptu (misje w Aleksandrii, Marei, Marina el-Alamein, Tell el-Balamun, Pelusium, Tell el-Farcha, Sakkarze, Naqlun, Deir el-Bahari, Sheikh Abd el-Gurna i oazie Dachla) Publikacja wydana jest w całości w języku angielskim, artykuły ilustrowane są planami, szkicami, fotografiami (również kolorowymi).
Atutem tomiku jest to, że poszczególne artykuły są autorstwa kierowników badań. Mamy zatem doskonałą informacje z pierwszej ręki na temat interesującego nas stanowiska. Dodatkowo, liczne raporty poszerzone są o specjalistyczne analizy. Przykładowo w sprawozdaniu dotyczącym świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari można zapoznać się też z analizami na temat dipinti budowniczych świątyni.
Szczególnie ciekawym jest artykuł na temat spektakularnego depozytu odkrytego przez archeologów w Tell el-Farcha w którego skład wchodziły 62 artefakty schowane w naczyniu ceramicznym. 34 z nich wykonano z kła hipopotama-były to maleńkie figurki. 5 z nich przedstawiała kobiety, 2 mężczyzn, 2 dzieci, 9 karłów, 2 jeńców, 2 stwory fantastyczne i 12 różnorakich zwierząt. W PAM-ie można obejrzeć dokładne rysunki, które je przedstawiają. Jest też dokładny opis. Oprócz tego, także z Tell el-Farcha, opisano okoliczności znalezienia dwóch złotych figur. Jest też pełna ich dokumentacja. Dodajmy, że zarówno figurki z kła hipopotama i ze złota można obecnie oglądać w honorowym miejscu w Muzeum Egipskim w Kairze– tuż za słynną Paletą Narmera, zatem obok wejścia do Muzeum!
Tytuł publikacji jest trochę mylący (Polish Archeology in the Mediterranean), gdyż działania polskich specjalistów nie kończą się na archeologii. Na wielu stanowiskach pracują też architekci, konserwatorzy z naszego kraju, dzięki którym przyszłe pokolenia turystów będą mogły nadal podziwiać dziedzictwo ludów Bliskiego Wschodu. Mniej znaną gałęzią nauki są badania geofizyczne, które doskonale sprawdzają się w Egipcie. O jednych z nich na terenie Tell el-Balamun pisze w najnowszym PAM-ie Tomasz Herbich i A. Jeffrey Spencer. Dzięki zastosowaniu najnowszej technologii stało się możliwe ujrzenie tego co niewidoczne – bez wbicia łopaty w ziemię udało się zarejestrować pełen plan architektoniczny starożytnego miasta. Mapę geofizyczną zamieszczono w artykule. Robi wrażenie!
Inną słabo znaną gałęzią badań są analizy sztuki naskalnej. I ponownie Polacy mogą pochwalić się interesującymi wynikami na tym polu. Od szeregu lat prowadzą bowiem badania w oazie Dachla (Pustynia Zachodnia). Dokumentowane są nieznane wcześniej starożytne ryty i z ich wyborem można zapoznać się w PAM-ie.
O tym, że Egipt to nie tylko Cheops, Hatszepsut i Tutanchamon przekonują nas badania Polaków w Naqlun – zespole monastycznym na terenie oazy Fajum, który być może powstał już w IV wieku. Fascynująca historia Egiptu nie kończy się na panowaniu faraonów. W pobliskich półkach skalnych znajdują się wykute eremy w których pędzili pustelniczy żywot wcześni zakonnicy chrześcijańscy. A obok zlokalizowane są pozostałości monastycznej zabudowy i średniowieczny kościół. O postępach misji można również poczytać w PAM-ie.
Warto zapoznać się z raportem z badań na Kom el-Dikka, czyli w samym centrum obecnej Aleksandrii. Rzadko zdajemy sobie sprawę, że Polacy „kopią” w tym miejscu już prawie 50 lat. Każdego roku zmienia się też stan wiedzy na temat stanowiska. Kilka lat temu głośno było o odkryciu sal wykładowych należących do najstarszego antycznego uniwersytetu w basenie Morza Śródziemnego. Tym razem, w raporcie z 2006 roku wprawdzie nie ma takich sensacji, ale nadal są informacje cenne. Poznawane są kolejne fazy użytkowania sztucznego wzgórza (z arabskiego: komu). W opisywanym sezonie poszukiwano i znaleziono dalsze antyczne sale wykładowe (usunięto 3000 m sześciennych ziemi). W PAM-ie można zapoznać się z planem odkopanych audytoriów. Prowadzono też badania w obrębie cmentarza muzułmańskiego datowanego na VIII – XII wiek.











