Martin Kuckenburg
PIERWSZE SŁOWO

Narodziny mowy i pisma (Wer sprach das erste Wort)
Z niemieckiego przełożył Bartosz Nowacki
oprawa twarda, ilustracje barwne i czarno-białe, 256 s., 2006r.
Artur Buszek
„Pierwsze Słowo” niemieckiego archeologa Martina Kuckenburga to kolejna pozycja tzw. serii ceramowskiej. Nie jest to pozycja dotycząca sensu stricte tematyki Egiptu, lecz dotyczy powstania mowy oraz pisma. Książka dzieli się na dwie klarowne części, z czego pierwsza część dotyczy wykształcenia mowy, a druga powstania pisma. Jako, że pismo jest jednym z wyznaczników narodzin cywilizacji, także egipskiej, pozwoliłem sobie krótko omówić tą pozycję. Należy nadmienić, iż powstanie pierwszych systemów pisma wiąże się z obszarem Mezopotamii oraz Egiptu.
Pod względem literackim oraz wydawniczym książce nie można nic zarzucić. Jak zwykle w serii ceramowskiej książka jest doskonale wydana, co m.in. potwierdzają wysokiej jakości ilustracje barwne zawarte w publikacji. Książka napisana jest lekko, dostępnym językiem i czyta się ją z prawdziwą przyjemnością. Na końcu ksiązki umieszczone są przypisy oraz bibliografia, co pozwala dotrzeć do innych publikacji dla osób chcących poszerzyć swą wiedzę w tym temacie.
Natomiast więcej problemów nastręcza ocena merytoryczna książki. Nie można jej zarzucić braku podstaw naukowych, wręcz przeciwnie. Pod pewnym względem można tę publikacje określić jako interdyscyplinarną, gdyż wykorzystuje ona argumenty archeologiczne, lingwistyczne, antropologiczne czy też biologiczne, a nawet genetyczne uwarunkowania dzięki którym mogła powstać mowa. Jednak niektóre hipotezy można określić jako dość kontrowersyjne jak np. uznanie, iż homo erectus komunikował się za pomocą mowy. Pogląd ten przesuwa w przeszłość tą zdolność z około 100 tys. lat p.n.e. na 600 – 350 tys. lat p.n.e.
Jednak najbardziej nas interesująca część dotyczy narodzin pisma. Autor przedstawia to jako proces od pierwszych form zapisu dotyczącego rachunkowości w postaci tzw. liczmanów, aż do momentu wykształcenia pisma alfabetycznego. W pracy opisany jest rozwój pisma zarówno na Bliskim Wschodzie, ale również w Chinach czy w Ameryce Prekolumbijskiej. Obok ukazania procesu tworzenia pisma, jego funkcji oraz różnych systemów jego tworzenia Kuckenburg również przedstawia systemy nauczania pisma (np. skrybów w Egipcie) jak i ich późniejszy status społeczny.
W rozdziałach dotyczących Egiptu widoczny jest pewien paradoks. Autor przedstawia poglądy szkoły niemieckiej na temat okresu predynastycznego i wczesnodynastycznego w Egipcie (przedfaraoński i okres pierwszych dwóch dynastii). Między innymi za Günterem Dreyerem utożsamia legendarnego faraona Menesa, który miał dokonać zjednoczenia Egiptu z Horusem Aha, mimo, iż dość powszechnie wśród badaczy spoza tej szkoły panuje pogląd utożsamiający Menesa z Narmerem, czyli poprzednikiem Aha. Autor jednak nie przyjmuje wszystkich argumentów swych niemieckich kolegów. W przypadku narodzin pierwszego pisma Kuckenburg uważa, iż jego początków należy szukać w Sumerze, a nie jak chciałby tego Günter Dreyer w Egipcie. Dreyer pierwszeństwo tego wynalazku przypisuje Egipcjanom, a jako koronny argument przytacza grób U-j w Abydos. Wewnątrz tego grobu odkryto wiele tabliczek pokrytych różnymi znakami (głównie przedstawienia zwierząt jak skorpion, słoń etc). Natomiast Kuckenburg przytaczając argumentacje Dreyera uważa, iż popełniono pewne błędy w datowaniu znalezisk. Obecnie jest rzeczą niezwykle trudną jednoznacznie ustalić miejsce gdzie po raz pierwszy człowiek użył wynalazku pisma. Wiąże się to zarówno z brakiem znalezisk pierwszych przykładów pisma, jak również problemami związanymi z kontekstem znaleziska czy problemami z precyzyjnym datowaniem obiektów. Dlatego do dziś toczy się dyskusja w środowisku naukowym o prymat Egiptu bądź Sumeru w kwestii pisma. Przy czym obie hipotezy mają swoich zagorzałych zwolenników.
Reasumując książkę czyta się bardzo przyjemnie i trzeba ja uznać za wartościową pozycję popularno-naukową. Jednakże polecałbym ją osobom które wcześniej zdobyły pewna wiedzę na temat archeologii i w przypadku rozdziałów dotyczących Egiptu, na temat historii tego państwa. Głównym problemem tej publikacji jest jej autorytatywność. Choć teoriom przedstawionym przez Kuckenburga nie można odmówić naukowych podstaw, to jednak brakuje w ich przedstawieniu wyrażeń typu „być może”, „prawdopodobnie”. Czytelnik, który dopiero rozpoczyna swą przygodę z archeologią może odnieść wrażenie, że te tezy przedstawiają główne trendy w nauce, co niekoniecznie musi być prawdą.











