Szybka nawigacja

Napisz do nas!

redakcja@archeologiaegiptu.pl

Nasi Partnerzy

Kazimierz Michałowski, Od Edfu do Faras, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1983

Szymon Zdziebłowski


Są takie dzieło na temat których trudno jest napisać rzeczową recenzję. Takie książki, które należałoby określić mianem kanonu lektur podstawowych w dziedzinie polskiej archeologii śródziemnomorskiej, a szczególnie – egipskiej.  „Najważniejsze odkrycia polskiej archeologii śródziemnomorskiej we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego” – taki tytuł, jak stwierdził sam autor (s. 220) byłby bardziej odpowiedni niż ten pod którym ostatecznie złożono książkę do druku.

Prof. Kazimierz Michałowski to osoba bez której obraz dzisiejszej polskiej egiptologii byłby dramatycznie różny od obecnego. To on w latach ‘30 XX w. zapoczątkował współpracę z francuskimi archeologami badającymi Edfu w Górnym Egipcie. Od tego się zaczęło, a potem ruszyła lawina. W 1958 roku powstała Stacja Archeologii Śródziemnomorskiej w Kairze (obecnie słowo „Stacja” zastąpiło „Centrum”). Najprościej rzecz ujmując jest to stała, czynna cały rok baza archeologów, pracujących głównie na terenie Egiptu, ale również Sudanu. Stworzenie takiej placówki było niezbędne już pięćdziesiąt lat temu w celu lepszej koordynacji misji pracujących w terenie. Świadczy to o niezwykłym rozmachu działań polskich badaczy. Co ciekawe, początkowo Stacja miała powstać w Aleksandrii, jednak władze egipskie nie wyraziły na to zgody. Jak sam prof. Michałowski stwierdził – negatywna decyzja Egipcjan okazała się w zasadzie zbawienna, gdyż faktycznie Kair okazał się bardziej odpowiednim miejscem. Do dziś Centrum (które znajduje się w strukturach Uniwersytetu Warszawskiego) jest jedyną tego typu polska placówką w Egipcie. Oprócz koordynacji działań misji terenowych w Stacji (nadal potocznie używa się tego określenia) co roku fundowane są stypendia dla studentów ostatnich lat studiów lub doktorantów. O Stacji rozwodzę się tak długo, gdyż w książce poświęcono cały rozdział jej początkom i trudom towarzyszącym jej założeniu. Warto poznać okoliczności powstania tej wyjątkowej placówki badawczej.

Styl pisania prof. Michałowskiego był jedyny w swoim rodzaju. Nieco podniosły – „(…) aktualny poziom kultury danego kraju mierzy się tym, czy posiada swe własne wykopaliska w Egipcie.” (s. 10), niezmiernie poważny, konkretny, a zarazem lekki i przystępny.  Widać jednak, że i czasem Profesor również dał się ponieść fali emocji o czym pisze w rozdziale „Aleksandria”. Wspomina tutaj o gorączce poszukiwań grobowca Aleksandra Wielkiego, jaka ogarnęła badaczy pod koniec lat ‘50 XX wieku – (…) nie oparliśmy się panującej tam sugestywnej atmosferze i dokonaliśmy kilku sondaży, które nie przyniosły naturalnie oczekiwanych wyników.” (s. 121).

Oprócz rozdziału o badaniach w Aleksandrii w książce również napisano o polskich pracach w innych częściach Egiptu (Tell Atrib, Edfu, Deir el-Bahari) i pomniejszych projektach. Kilka rozdziałów poświęcono eksploracji Nubii i innych części śródziemno morza (Palmyra, Mirmeki, Nea Pafos).

Opisywana książka to nie tylko fascynujący zapis wspomnień wybitnej osobistości, ale doskonały informator na temat działań Polaków w Egipcie. Mnóstwo projektów trwa zresztą do dziś (m.in. Aleksandria – Kom el-Dikka, Deir el-Bahari – świątynia Hatszepsut). Całość okraszona jest licznymi fotografiami, niektórymi w kolorze. Naprawdę warto porównać dzisiejszy stan stanowisk ze zdjęciami z książki Michałowskiego! – i docenić wkład polskich badaczy. Ze względu na mały, wręcz kieszonkowy wymiar książki doskonale nadaje się do podróży. Lektura obowiązkowa podczas wyprawy do Egiptu, zwłaszcza, gdy przewodnik zapomni wspomnieć o Polakach podczas oprowadzania po świątyni Hatszepsut czy po Kom el-Dikka.

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip

REKLAMA

Polecamy wyjątkowy film o Egipcie!