Szybka nawigacja

Napisz do nas!

redakcja@archeologiaegiptu.pl

Nasi Partnerzy

Agnieszka Stelmaszyk – Kroniki Archeo – Tajemnica klejnotu Nefertiti

11.03.2011

Agnieszka Stelmaszyk
Tajemnica klejnotu Nefertiti

Ilustracje: Jacek Pasternak

ISBN: 978-83-7623-807-4

Format: 145×205
Oprawa: twarda
Ilość stron: 240

Polski rynek wydawniczy zalewają dziesiątki tysięcy tytułów. Pośród tego natłoku trudno wybrać jednak książki warte przeczytania. Tym bardziej chętnie opisuję najnowszą publikację Agnieszki Stelmaszyk – pisarki lektur skierowanych do najmłodszych.

Tym razem autorka postanowiła spróbować swoich sił w powieści przygodowej z wątkiem archeologicznym. I wyszło wyśmienicie! “Wartka akcja, przygody na miarę Indiany Jonesa, bohaterowie, z którymi nie będziesz chciał się rozstawać i mnóstwo humoru! Oto książka, którą czyta się jednym tchem” – zachwala wydawca na tylnej okładce. Tak właściwie jest – tekst pochłonąłem łapczywie w kilka godzin. Ale po kolei.

Książka od pierwszego spojrzenia sprawia pozytywne wrażenie. Jest po prostu pięknie wydana! Twarda okładka, szyte strony, pachnący papier doskonałej jakości, a żeby tego było mało, wiele stron ozdobionych jest bardzo dobrymi ilustracjami. To, co najbardziej uderza po rozpoczęciu lektury, to tak umiejętne przemieszanie fikcji z faktami, że aż trudne chwilami do odróżnienia! Takie wrażenie stało się możliwe tylko dzięki dogłębnej kwerendzie przeprowadzonej przez autorkę przed stworzeniem książki – sama wszak z wykształcenia jest polonistką.

“Materiały zbierałam dość długo. Czasem musiałam przeczytać trzy grube książki, żeby potem napisać jedno zdanie. Od dzieciństwa fascynował mnie starożytny Egipt, dlatego mam w domu sporo książek i czasopism na ten temat. Oglądałam też ciekawe filmy i programy. Kilka lat temu byłam w Muzeum Egipskim w Berlinie i tam po raz pierwszy na własne oczy zobaczyłam słynne popiersie królowej Nefertiti. Wywarło na mnie ogromne wrażenie.” – Wyjaśniała autorka w jednym z wywiadów. Myślę, że jej praca opłaciła się, gdyż cała opowieść zyskała bardzo dużo na wiarygodności.

Dużym atutem książki jest aspekt dydaktyczny. Co jakiś czas na stronach pojawiają się w ciekawie opracowanych ramkach wyjaśnienia trudniejszych terminów egiptologicznych, opisy ważniejszych zabytków czy biogramy. Pojawią się też wzmianki o byłym już szefie egipskiej służby zabytków – Zahim Hawassie, co jednoznacznie świadczy, jak dalece ta postać obecna jest w kulturze popularnej.

W przeciwieństwie do zachodnich autorów pokroju Joanne Kathleen Rowling, gdzie magia dominuje nad fabułą, w przypadku “Tajemnic klejnotu Nefertiti” przeważa zgrabnie rozpisana fabuła tylko nieco okraszona swoistymi czarami. Poza tym od razu czuć, że jest to książka napisana przez Polkę – bogaty, a zarazem przejrzysty język i gra słowna, która nie byłaby możliwa w przypadku tłumaczenia  – to kolejne atuty książki. Bardzo spodobały mi się drobne smaczki w rodzaju – rodzice głównych bohaterów (para Polaków i Anglików), czyli dzieci, poznali się w czasie prac wykopaliskowych w świątyni Hatszepsut w Egipcie. Autorka ponownie pokazała swoją znajomość tematu.

Zaintrygował mnie  obraz małżeństwa polskich archeologów – posiadających dwójkę dzieci i nianię – nauczycielkę – guwernantkę, która stale się nimi opiekuje podczas ich nieobecności – związanej oczywiście z wyjazdami na kongresy naukowe i wykopaliska. Śliczny stereotyp! Żeby było jeszcze ciekawiej, archeologów stać nawet na opłacenie biletu lotniczego niani do Egiptu! (Pewnie dzięki jakiejś promocji LOT-u), czy zapewnienie wakacji na ich koszt w Grecji!

Z negatywnych uwag, które mógłbym uzbierać tylko na palcach jednej dłoni najważniejsza jest tylko ta: nie wywoźcie w torbach podróżnych żadnych zabytków z Egiptu!  – włącznie z niby nic nie wartymi skorupami ceramicznymi.  Grożą za to bardzo wysokie kary. (Wujek młodych bohaterów – niejaki Kasztelan – zachęca żeby ci przywieźli do kolekcji jego Muzeum Regionalnego “jakąś pamiątkę”, na co młodzi odpowiadają entuzjastycznie.) Myślę, że warto byłoby dodać w  tym miejscu ramkę dotyczącą podejście władz Egipt w tej kwestii.

Podsumowując – jest bardzo dobrze. Po lekturze większość dzieci zechce być archeologami czy też egiptologami. I to może być poważny problem dla rodziców. Jak tu wyjaśnić, że mało który archeolog kopie u podnóża piramid (i nie musi martwić się o taką błahostkę jak pieniądze), a raczej pospiesznie dokumentuje przebarwienia na ziemi tuż przed łyżką koparki na autostradzie?

Szymon Zdziebłowski

A książkę można kupić bezpośrednio u Wydawcy TUTAJ<<<

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip

REKLAMA

Polecamy wyjątkowy film o Egipcie!