Napisz do nas!

redakcja@archeologiaegiptu.pl

Nasi Partnerzy

Salima Ikram, Śmierć i pogrzeb w starożytnym Egipcie, PIW 2004

WSZYSTKO, CO NAJWAŻNIEJSZE

Salima Ikram, Śmierć i pogrzeb w starożytnym Egipcie, przełożyła Joanna Aksamit, Warszawa, PIW, 2004. [oryginał pt. Death and Burial in Ancient Egypt, London, Pearson Education Limited, 2003]

Na początek kilka słów na temat autorki. Wbrew pojawiającym się niekiedy w naszych niechlujnych mediach (rekordy biją oczywiście komentarze „na gorąco” w internecie) wzmiankach typu: ”Jak powiedział egiptolog Ikram”, Salima Ikram nie jest mężczyzną. Jest kobietą i to jaką kobietą! Drobna, żywa, o charakterystycznej, orientalnej urodzie (która sprawia, że wszyscy biorą ją za Egipcjankę, chociaż w rzeczywistości pochodzi z Pakistanu), zawsze ubrana w jakieś orientalizujące ciuchy i biżuterię, gestykulująca i śmiejąca się, ma ujmujący sposób bycia, który sprawia, że w naszym małym egiptologicznym światku ona zna wszystkich i wszyscy znają Salimę. Wszyscy wiedzą też, że image rozhasanej dziewczynki ukrywa ogromną wiedzę i pracowitość. Doprawdy, profesorem Uniwersytetu Amerykańskiego w Kairze nie zostaje się przypadkiem. Jej zainteresowania badawcze są szerokie, od petroglifów (na Pustyni Zachodniej), przez sceny kopulacji zwierząt (w mastabach Starego Państwa), prywatne kaplice (w Amarnie) i mięso (wszędzie), aż po mumifikację. Zwłaszcza w sprawach mumii, w tym zwierzęcych, Salima Ikram jest niekwestionowanym autorytetem. Uczestniczy w pracach niezliczonej ilości misji archeologicznych; sam miałem przyjemność współpracować z nią w Sakkarze i Deir el-Bahari, obserwując jak grzebie w szczątkach naszych przodków i braci mniejszych. A że oprócz wiedzy i pasji ma talent popularyzatorski, dowodzi tego recenzowana książka.

Śmierć i pogrzeb jest właściwie w jakiejś mierze popularną wersją napisanej wspólnie z Aidanem Dodsonem pracy The Mummy in Ancient Egypt (London, Thames and Hudson, 1998) [tandem ten wydał również niedawno książkę The Tomb in Ancient Egypt, London, Thames and Hudson, Cairo, AUC Press, 2008, którą polecamy uwadze pt. czytelników].

Dwa słowa jeszcze na temat tłumaczki. Doktor Joanna Aksamit, pracująca w Muzeum Narodowym w Warszawie, wieloletnia uczestniczka prac misji Totmesa III w Deir el-Bahari. Pojawienie się jej nazwiska jako tłumacza książki jest gwarancją rzetelności przekładu (z czym w dzisiejszych czasach bywa różnie, ale PIW akurat stara się trzymać tu wysoki poziom). Dzięki kompetencji tłumacza możliwe jest nawet uzupełnienie tekstu o wzmianki o wynikach najnowszych badań (por. przypis na s. 48 n/t. kasji), co jest sztuką nie lada, jako że książka Salimy Ikram ma, oprócz innych zalet, jeden walor podstawowy: jest absolutnie up-to-date. Fakt, że została napisana zaledwie rok przed polskim wydaniem, przez praktykującego specjalistę od tematu (a nie, jak to często bywa, zręcznego kompilatora), stawia nas w rzadkiej sytuacji, kiedy dostajemy do ręki coś, co jest aktualne. Będzie zresztą aktualne jeszcze bardzo długo, gdyż mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów (190 s. w tzw. „małej serii ceramowskiej”) książka zawiera wszystkie najważniejsze informacje, podane w czytelnym układzie i znakomicie zilustrowane (30 ilustracji kolorowych i 85 czarno-białych).

W gruncie rzeczy tytuł jest nieco mylący, książka oferuje dużo więcej i dotyczy tematu szerszego i bardziej „optymistycznego”, co jednak jest chyba oczywiste dla każdego, kto liznął choć trochę wiedzy o starożytnym Egipcie. Zamiast „Śmierć i pogrzeb” powinno być „Nadzieja na życie wieczne i wszystkie ceregiele, które Egipcjanie robili wokół pochówku”. Jak napisała we wstępie sama autorka: „Sądząc z liczby grobów i mumii pozostałych po starożytnych Egipcjanach, w pełni usprawiedliwione wydawałoby się twierdzenie, że ogarniała ich obsesja śmierci. A jednak tak nie było. Egipcjan cechowała fascynacja życiem i jego trwaniem, a nie niezdrowe zainteresowanie śmiercią. Ich groby, świątynie kultu pośmiertnego i mumie świadczyły o afirmacji życia i stanowiły sposób na jego wieczne trwanie.”

Każde z zagadnień jest omówione diachronicznie, w zwięzły i znakomicie uporządkowany sposób. Po niezbędnym wprowadzeniu na temat historii i warunków naturalnych Egiptu, następują rozdziały omawiające kolejno: wierzenia dotyczące życia pozagrobowego; mumifikację; mumie zwierzęce („konik” autorki, ciągnący ją na pole archeologii doświadczalnej, czego dowodem rozczulający „Królik zmumifikowany przez Salimę Ikram” – s. 56, il. 20); wyposażenie mumii i grobu, a więc trumny, kartonaże, maski, amulety, urny kanopskie, uszebti, „mumie zbożowe”, „łoża Ozyrysa” i tak dalej; architektura grobowa (we wszystkich aspektach, poczynając od budowy grobowca i jego finansowania, a skończywszy na dekoracji; tematy: grób a kaplica ofiarna, królewskie a prywatne, etc.). Ostatni rozdział traktuje o pogrzebie i – kluczowym dla życia wiecznego – kulcie pośmiertnym, oraz relacjom między żywymi a zmarłymi.

Jak to jest w dobrym zwyczaju, tekst główny uzupełnia Chronologia (bardzo szczegółowa, podająca imiona horusowe lub tronowe oraz imiona własne królów, a także daty bezwzględne i  liczbę lat panowania (por. drobne uwagi poniżej), Bibliografia (podstawowe pozycje do poszczególnych rozdziałów, nie trzeba chyba dodawać, że absolutnie up-to-date), oraz Indeks.

Czy rozglądacie się Państwo za  pracą, która będzie punktem wyjścia dla głębszych studiów nad staroegipską eschatologią, czy też szukacie zwięzłego wyjaśnienia kwestii, dlaczego Egipcjanie przerabiali się masowo na mumie i wydawali tyle kasy na budowę piramid, książka Salimy Ikram jest tym, czego wam potrzeba. Wszystko, co najważniejsze dla przedstawienia tematu, jest w tej książce, a w dodatku w gruncie rzeczy traktuje ona o tym, co w ogóle najważniejsze – a przynajmniej było takim dla mieszkańców  kraju nad Nilem…

Kapibara Sp. Zoo

P.S. Dla szukających, wzorem Kapibary, dziury w całym – drobne uwagi, do ewentualnego odnotowania ołówkiem na marginesie (ołówkiem! pisanie po książkach długopisem jest absolutnym barbarzyństwem!). Drobiazgi terminologiczne, transkrypcyjne, potknięcia edytorskie i literówki. Nie umniejsza to w żadnym stopniu wysokiej oceny oryginału i tłumaczenia. Po prostu dążymy do doskonałości.

mapa na s. 20 : na podziałce zamiast „200 km” powinno być „100 km”. Można sprawdzić z linijką.

s. 17: „XXI dynastię założyli Libijczycy”. Literówka. Dynastie „Libijskie” to XXII i XXIII.

s. 23: „w doskonalszym, niebiańskim Egipcie, zwanym Polem Trzcin lub Polami Jaru”, i tamże: „przeniosą się do trwalszego życia w lepszej wersji Egiptu, na Pole Trzcin lub Pola Jaru.” Pole Trzcin i Pole Jaru to to samo, eg. sxt jArw (sechet jaru), co można przetłumaczyć jako Pole Trzcin. Sformułowania Pole Jaru lepiej chyba unikać, bo nie wprowadzony czytelnik miewa skojarzenia z polskim słowem jar. Ale ważna jest też liczba gramatyczna. Poprzez naturalne dla każdego wychowanego w tradycji zachodniej skojarzenie z Polami Elizejskimi, w literaturze dotyczącej starożytnego Egiptu (nie tylko polskiej) nagminnie spotykamy Pola Trzcin. W rzeczywistości jednak w żadnym tekście egipskim termin ten nie występuje w liczbie mnogiej (z jednym, w dodatku niepewnym, wyjątkiem), więc powinniśmy mówić o Polu Trzcin, albo Polu Iaru (przez krótkie „i”, żeby uniknąć skojarzenia z jarem).

s. 70: „znalezisko z grobu Isetemcheb D (XXI dynastia)”. Eg. Ast-m-Hb (czyli „Izyda-podczas-święta”). „H” z kropką, więc powinno być raczej Isetemheb (zgodnie z konwencją w literaturze polskiej, że h i H transkrybujemy jako „h”, a x i X jako „ch”.

s. 71: „…płuca i tchawica z zawiązanymi wokół nich lotosem i papirusem to sema-tawy, dobrze znany emblemat zjednoczenia…” To też częsty błąd, pojawiający się nawet w najlepszych pracach (np. w British Museum Book of Ancient Egypt). Rośliną heraldyczną Górnego Egiptu nie był lotos, tylko lilia. Lotos (eg. zSn; znane były trzy gatunki: biały nymphaea lotus, błękitny nymphaea cerulea i, zaimportowany dość późno z Indii, nymphaea nelumbo) jest rodzajem lilii wodnej i odgrywał ogromną rolę zarówno praktyczną (istnieje nawet domniemanie, że miał właściwości narkotyczne), jak i symboliczną, ale emblematem Południa była „lądowa” lilia Sma, przedstawiana inaczej. Że jakieś przekleństwo ciąży nad tym tematem, przekonałem się na własnej skórze, a najnowszy tego dowód znajduje się w książce Ch. Desroches-Noblecourt Hatszepsut. Tajemnicza królowa Egiptu, (Warszawa, Świat Książki, 2007). W przypisie 26 na s. 474, gdzie autorka wyjaśnia tę kwestię, tłumacz (dr Janusz Karkowski, skądinąd najbardziej kompetentny, jak można sobie wyobrazić) „poślizgnął” się i stoi tam: „W dodatku nie można zwłaszcza mylić ‘lilii’ i papirusu…”. W oryginale francuskim było „’lys’ et lotus”, więc „lilii” i „lotosu”…

s. 85, il. 42: „Amulet – wezgłowie”. Wezgłowie kojarzy się raczej z częścią łóżka. Dla oddania ang. head-rest lepszy jest chyba termin „podgłówek”.

s. 92: początek rozdziału „Sarkofagi” – kwestia terminologii. Salima Ikram używa wymiennie terminów coffin i sarcophagus, co sprawia, że w polskim tekście mowa jest najczęściej o sarkofagach. Puryści terminologiczni rozróżniają trumny (skrzynkowe lub antropoidalne) wykonane z czego się da (drewno, kartonaż, glina, etc.) od sarkofagów (także skrzynkowych lub antropoidalnych, ale wykonanych z kamienia). Innymi słowy tylko kamienna trumna jest sarkofagiem. Taki podział stosuje np. J. Taylor w Death & the Afterlife in Ancient Egypt, London 2001. Jedno i drugie stanowisko ma za sobą długą tradycję, na gruncie polskim dodatkowo skomplikowaną poprzez istnienie Tekstów Sarkofagów, który to termin zaczerpnęliśmy od Niemców (Sargtexte) a nie od Anglików (Coffin Texts). Sarg to po niemiecku trumna, ale również sarkofag, no i mamy Teksty Sarkofagów, chociaż zapisane były na drewnianych trumnach. Propozycja, żeby wprowadzić termin Teksty Trumienne chyba się nie przyjmie…

s. 98, przypis 1: konwencje malowania mężczyzn i kobiet – za Amarny „wyobrażenia kobiet często malowano tą samą czerwonobrązową barwą, co mężczyzn. Zmiana kolorystyki była jednak krótkotrwała i wkrótce po zakończeniu epizodu amarneńskiego powrócono do dawnych kolorów właściwych danej płci.” Nie do końca jest to prawdą, w okresie ramessydzkim zdarza się, że kobiety mają ten sam kolor, co mężczyźni, ewentualnie jaśniejszy odcień czerwieni; w dodatku sprawę komplikuje istnienie „trzeciego koloru”, różowego. Na przykład w grobowcu Nefertari bogowie mają ciała malowane na czerwono, boginie na żółto, a sama królowa na różowo lub jasno-czerwono.

s. 153: „…zwani hery-hebet – opiekunowie świętych ksiąg”. Zgodnie z konwencją powinno być raczej chery-hebet (eg. Xrj-Hbt, por. uwagi powyżej przy okazji Asetemheb)

s. 155: „formuła hotep-di-nsw”. To trochę pomieszanie transliteracji i transkrypcji. Powinno być Htp-di-nsw albo hotep-di-nesu.

s. 164: (Chronologia) Skąd aż 50 lat panowania Snofru? R. Stadelmann przypisuje mu (maksymalnie) 45-48 lat (przy założeniu 24 spisów odbywanych regularnie co dwa lata), inni (jak R. Krauss) szacują długość jego rządów na trzydzieści kilka lat.

tamże: “Horus Udżataui” (Unis). Powinno być „Uadż-taui”.

s. 167: (XVIII dynastia) „Acheperkare” (Totmes I) – powinno być „Aacheperkare”

“Acheperenre” (Totmes II) – powinno być “Aacheperenre”

“Mencheper(en)re” (Totmes III) – powinno być “Mencheper(ka)re”

“Acheperure” (Amenhotep II) – powinno być “Aacheperure”

“Achchcheperure” (Semenchkare) – powinno być “Achcheperure”

Indeks, s. 181: „Hymn kanibali”, fragment Tekstów Piramid, 72” (na s. 72: „tak zwanym Hymnem kanibali”). Słynny Cannibal Hymn to „zaklęcia” 273 i 274 (Pyr. §§ 393-414) z piramidy Unisa. „Kanibal” jest tam tylko jeden (sam król), więc jeżeli już to „Hymn kanibala”, ale kwestia dosłowności i symboliki, i generalnie – znaczenia opisywanych tam wydarzeń jest złożona, stąd zdecydowanie najlepszy jest termin „Hymn kanibalistyczny”.

tamże: „Księga Amduat (Księga Tego, Co jest W Podziemiach), 41, 104, 132, 139, 144”. Lepsza chyba jest wersja „(Księga) O Tym, Co Jest w Podziemiach”.

il. 15 na s. 38: „Teksty Piramid w komorze grobowej Pepiego I. Sakkara” Powinno być „Pepiego II”.

il. 75 na s. 137: „Posąg zmarłego Mereruki w jego mastabie. Sakkara, Stare Państwo. V dynastia.” Mereruka był wezyrem Tetiego, pierwszego władcy VI dynastii.

Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip

REKLAMA

Polecamy wyjątkowy film o Egipcie!