Aleksander Furtak
„Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu (…) Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego.”
Słowa te napisał w swej wersji Ewangelii św. Mateusz, który był jedynym z ewangelistów wspominającym o ucieczce Świętej Rodziny. Jak wiemy z tego samego tekstu, w Judei, rządzonej w tym czasie przez króla Heroda, małemu Jezusowi groziło niebezpieczeństwo. Nakaz wyjazdu usłyszał św. Józef od anioła, który miał ukazać się mu we śnie.

Ewangelia Mateusza nie opisuje szczegółów wyprawy. Cała nasza wiedza o trasie i towarzyszącym jej wydarzeniach opiera się na apokryfach Pseudo-Mateusza, Dzieciństwa Arabska, Dzieciństwa Tomasza, Arabska Jana czy Dzieciństwa Ormiańska. Z barwnego opisu dowiadujemy się o cudach jakich dokonywał Jezus podczas podróży: ozdrawiał chorych, wypędzał złe duchy, przywracał do życia umarłych, zaś w miastach, do których przybyła rodzina, posągi pogańskich bogów i ich świątynie obracały się w ruinę. Drogę utrudzonym podróżnym wskazywać miały towarzyszące im na pustyni lwy i lamparty.
Pobyt w kraju faraonów to szczególnie ważne wydarzenie dla Koptów, egipskich chrześcijan, którzy co roku obchodzą 1 czerwca święto przekroczenia przez Świętą Rodzinę granicy Egiptu, natomiast miejsca, które według tradycji odwiedzili wędrowcy stały się ważnymi ośrodkami kultu religijnego. Budowano tam klasztory i kościoły, które często przetrwały do dnia dzisiejszego.
Głównym źródłem informacji o trasie wędrówki są dwa teksty biskupów egipskich: „Wizja Teofila z Aleksandrii” (pochodząca z przełomu IV i V wieku) oraz „Kazanie św. Zachariasza z Sakhy” (VIII wiek). Podróż rozpoczęła się w Betlejem, mieście na obszarze Judy. Według jednej z legend palestyńskich, w Grocie Mlecznej Maryja ostatni raz przed wyprawą nakarmiła dziecko. Śnieżnobiała barwa skały powstała podobno od kilku kropel mleka, które spadły na ziemię.
Trasa wiodła dalej przez Aszkelon, Hebron i Gazę. W starożytności istniało kilka szlaków karawanowych łączących Egipt i Palestyną, jednak przyjmuje się że wędrowcy podążyli wybrzeżem morskim. Pierwszym miejscem postoju była twierdza Peluzjum, skąd udali się do Tell Basta. W prastarym mieście bogini Bastet mieszkańcy okazali się bardzo niegościnni i odmówili podróżnym schronienia, nocą zaś dziecko zostało okradzione z butów. Przypomina to trochę sytuację z jaką Maryja i Józef spotkali się kilka lat wcześniej w Betlejem. Pogrążona w smutku Maryja usiadła i zapłakała. Mały Jezus, chcąc pocieszyć matkę, sprawił, że w miejscu, gdzie spadły łzy, wytrysło źródło wody. Posileni wędrowcy mogli ruszyć dalej. Obecnie do studni pielgrzymują Koptowie, wierząc że woda z niej leczy wszelkie choroby.
Następnym przystankiem była Sakha, miejsce słynące do dziś z odcisku stopy pozostawionego na pamiątkę przez Jezusa. Z biegiem lat stał się on obiektem kultu i celem pielgrzymek. Kamień z Bikha Sous (Stopą Chrystusa) wierni polewali oliwą, którą później zbierano do pojemników i stosowano na różne dolegliwości. Aby uchronić kamień przed kradzieżą duchowni postanowili go ukryć. Kościół, który był miejscem przechowywania kamienia popadł w ruinę i dziś nie jesteśmy w stanie określić gdzie się znajdował. W 1985 roku, podczas prac remontowych w kościele św. Dziewicy w Sakrze szczęśliwym trafem podobno odnaleziono zagubioną relikwię.
Trasa Świętej Rodziny wiodła dalej na południe Egiptu, do Mostorad. Tam w pobliskiej grocie, będącej schronieniem podczas odpoczynku Jezus ponownie sprawił, że wytrysło źródło. Maryja umyła dziecko i wyprała szaty, na pamiątkę tego wydarzenia grota nosi miano al-Mahamma (Miejsce Kąpieli). Powstał tam kościół, słynący z cudownych właściwości wody.
W Heliopolis, mieście boga słońca Re wznosił się duży kompleks świątynny. Do naszych czasów niestety nic nie zachowało się ze starożytnych, monumentalnych obiektów sakralnych, z wyjątkiem obelisku z czerwonego granitu, wzniesionego przez Senusereta I z XII dynastii. Pobyt Jezusa w Heliopolis odznaczył się podobno zniszczeniami w świątyniach, gdzie pogańskie posągi upadały i rozbijały się na kawałki. Święta Rodzina zmuszona została pośpiesznie opuścić miasto. W Matarija, zatrzymano się na krótki odpoczynek. U cieniu rozłożystej sykomory, dziś wypływa źródełko słodkiej wody, mimo że wszystkie okoliczne źródła są słone. W 1672 roku z fragmentu umierającej sykomory z czasów starożytnych zasadzono w tym miejscu Drzewo Maryi. Egiptolodzy są zdania, że legenda związana z sykomorą nawiązuje do egipskiego mitu o drzewie rosnącym w Heliopolis, w cieniu którego Izyda karmiła swego syna Horusa.
Kolejnym przystankiem był fort rzymski zwany Babilonem. Jego ruiny istnieją nadal i znajdują się dziś na terenie Starego Kairu. Postój trwał pół roku, wędrowcy zamieszkali w niewielkiej krypcie, znajdującej się obecnie pod wodą. Krypta, położona 10 m poniżej poziomu dzisiejszego Kairu stała się na przełomie V i VI wieku kaplicą, gdzie następnie wybudowano kościół Świętego Sergiusza.
Za pieniądze ze sprzedaży złota, kadzidła i mirry otrzymanych w darze od Trzech Królów, Święta Rodzina wynajęła łódź i popłynęła Nilem dalej na południe aż do okolicy miasta Samalut. Gdy schodzili na brzeg odłamał się spory kawałek skały. Jezus wyciągnął rączkę i zatrzymał go odciskając na skale swą dłoń. Na sąsiednim wzgórzu, w pobliżu groty, w której rodzina zamieszkała, święta Helena, matka cesarza Konstantyna zbudowała kościół, do którego dobudowano potem także klasztory. W Hermopolis powtórzył się cud, jakiego dokonał mały Jezus w mieście Słońca – padły wszystkie posągi pogańskich bożków.
Ostatnim miejscem do którego dotarli wędrowcy była okolica Deir El-Maharraq. Spędzili tam sześć miesięcy mieszkając w grocie. Anioł odwiedził śpiącego Józefa i nakazał mu powrócić do domu rodzinnego, ponieważ król Herod właśnie wydał ostatnie tchnienie. Droga powrotna przebiegała podobnie. Wedle tradycji wędrówka Świętej Rodziny po Egipcie trwała trzy lata i sześć miesięcy, w tym czasie pokonała około 2 tys. kilometrów.

Trasa wędrówki Świętej Rodziny w Egipcie.
źródło mapy











